Pierwszy raz grałem w RPG. Z Katonem jako Mistrzem Gry oraz Em, Avadą i Hazel jako współgraczami.
It. Was. Epic.
Zajmie mi jeszcze kilka sesji wczucie się w prowadzoną postać, ale poza tym było wspaniale. Kłóciliśmy się o wszystko, Avada rozwalał ludzi z Winchestera, Hazel strzelała w sufit podczas próby cichej ucieczki z celi, Em bawiła się w mistrza kierownicy, ja się oburzałem, że w pełnym przemocy świecie zostajemy napadnięci na drodze…
Katonie, nie mam doświadczenia w tej materii, ale jesteś świetnym Mistrzem Gry. Indianin tańczący na środku stacji benzynowej to niezapomniany obraz. Zresztą, sam fakt, że nas nie pozabijałeś, żeby się nas pozbyć z mieszkania, jest godzien podziwu!
Bardzo ciekawe doświadczenie. Chętnie je kiedyś powtórzę.
Na zakończenie – każda rozmowa od momentu mniej więcej po piętnastu minutach gry:
Katon: Zatrzymuje/zagaduje was X.
Przemek: Ja z nimi porozmawiam!
Avada łapie się za głowę, Hazel patrzy w sufit, Em robi minę pt. “rrright”.
luty 26, 2009 o 10:30 pm |
i jeszcze:
JACK: Crystal, może on jest jakimś nawiedzonym psycholem, który dorwał broń i…
CRYSTAL: Jack, może nie mów już więcej, bo nie sądzę, żebyś chciał skończyć mówić to, co mówisz.
MG: Ej dobra, niech mnie nazywa “nawiedzonym psycholem”, ale przecież i tak wszyscy w tym samochodzie wiemy, kto nim jest!
poza tym Katon odgrywający rozmowę dwóch npców – priceless!
luty 26, 2009 o 10:47 pm |
ojej, miałam banana na twarzy czytając to ;d
luty 27, 2009 o 11:25 am |
a ja wtedy oglądałam losta, ha!
luty 28, 2009 o 10:48 am |
ewa – O_O wydawało mi się że co do lostów, to jesteśmy w tym samym obozie!
luty 28, 2009 o 3:31 pm |
zostałam wciągnięta, cóż zrobić ;P
marzec 1, 2009 o 10:17 pm |
Ewa przeszła na dobrą stronę wyspy!
dzięki Przemku za komplementy – bardzo na wyrost, miewałem lepszą formę, bo jednak była trema związana z nowymi graczami, jestem bardzo przyzwyczajony do stałej ekipy od lat. było naprawdę fajnie i mam nadzieję, że powtórzymy to niedługo.
marzec 4, 2009 o 7:54 pm |
Hyh, fajnie.